Wzruszyłam ramionami, wygrzebałam z jednej siatki żelki i pianki. Pociągnęłam Bonnie za rękę, usiadłyśmy na naszych poprzednich miejscach. Po obu naszych stronach usiedli chłopcy. Zaczęliśmy oglądać film "Wciąż ją kocham". Pod koniec filmu wtulone w siebie z Bonnie płakałyśmy.
-Zamówiłem pizzę.-powiedział Brad wchodząc do salonu.
-Okej.-odpowiedziałam podciągając nosem. Harry popatrzył na nas ze śmiesznym uśmiechem.
~*~
-Gdzie jestem?-zapytała Bonnie. Poczułam lekkie ukłucie w udach. Spojrzałam w tamtą stronę, leżała na nich Bonnie, siedząc lub leżąc na Bradzie. A ja wtulona byłam w Harryego. Zrzuciłam z kolan przyjaciółkę i wygramoliłam się z ramion kędzierzawego. Zrzuciłam z kolan przyjaciółkę i wygramoliłam się z ramion kędzierzawego. Na paluszkach udałam się na górę, do mojego pokoju. Przebrałam się w to co miałam pod ręką [KLIK].
Zeszłam na dół, wszyscy spali. Dlatego ja mądra Shela zaczęłam krzyczeć i wydzierać się. Obudził się Harry. Jest w miarę "nowy" w naszej rodzince, dlatego się obudził. Pomachałam mu. Zaczął się rozglądać i chyba zakumał gdzie jest, bo zrzucił lepiszony z siebie. Wstał i otrzepał się prostując ubrania.
-Hej.-przywitałam się.
-Cześć.-uśmiechnął się śmiesznie.
~*~
Siedziałyśmy w aucie u Brada, wiózł nas na lekcje botaniki u mamy Bonnie.
-Dzięki Brad!-krzyknęłam, gdy już się wygramoliłam z autka.
-Przyjadę po ciebie o dwudziestej!-odkrzyknął. Bonnie otworzyła drzwi od domu. Byłam u niej dużo razy, strasznie dużo. Miała strasznie ładny, ale nowoczesny dom. Bardzo mi się podobał.
-Dziewczynki jestem w ogrodzie.!-usłyszeliśmy panią King. Poszłyśmy w stronę jej głosu.
~*~
Po kilku godzinach "pracy", a mianowicie dwóch siedziałyśmy z Bonnie w jej pokoju. Na marginesie była godzina osiemnasta. Rozmawiałyśmy o naszym nowym koledze.
-Ładny...-powiedziała przyjaciółka. Zamyśliłam się lekko.
-No, ale i tak, nie jest w moim typie.-
-Tak jak wszyscy!-zaśmiała się.
-Czyli kto?-zapytałam poważnie.
-Tom, Nataniel...-wymieniała śmiejąc się. Uderzyłam ją lekko w ramię, by przestała.
-To nie jest śmieszne!-też zaczęłam się śmiać.
-Nie... Wcale!-spadłyśmy z łóżka trzymając się za brzuch.
~*~
-Jak było?-zapytał mój kochany braciszek, gdy wsiadałam do samochodu.
-Super.-odpowiedziałam.
-Wiedziałaś, że Harry ma kuzyna?-
-Coś tam mówił...-
-To ten kuzyn przyjeżdża do niego.-
-Kolejny Styles?!-zapytałam oburzona.
-Nie ten jest "doszywany".-utworzył nawias z palców.
-Nie...-mruknęłam zdezorientowana.
----------------------------------------------------------------
To wyrobiłam się! liczęna komentarze! ♥
#Katie
Meega!
OdpowiedzUsuńCudowny blog!
Uwielbiam go czytać.
Hahahaha... kolejny Styles? XD
Czekam na następny i plisss dodaj szybko! ♥
/KróliczekZayna ♥